Wszystkie bajki i opowiadania   tutaj zamieszczone są mojego autorstwa.
Antoneta-Anna Bednarek 

" PRZYGODY RUDEJ KURKI -część I -Spotkanie z wiewiórką "

2012-12-26 22:27:57, komentarzy: 2

   „ Przygody rudej kurki „

                  Część I

„ Spotkanie z wiewiórką „


Wybrała się na wycieczkę kurka,

ruda kurka, kurka z wiejskiego podwórka.

Worek na plecy zarzuciła, który sama starannie uszyła.

Wyhaftowała nań kwiatki, kolorowe cynie i bławatki.


         ruda kurka

 

Uszła kawał drogi, wtem coś weszło jej do nogi.

Do drzwi koguta kołacze I płacze:

 

- ach kogucie, kogucie mam dziurę w lewym bucie.

Słyszałam na mieście, że naprawiłeś butów dwieście.

Napraw i mój bucik. Dam ci za to kolorowy drucik.

Śpieszno mi w drogę póki nogi moje młode.

Do końca lata chcę zwiedzić kawał świata.

Więc pośpiesz się kogucie I napraw mi tę dziurę w bucie.

 

Ruda kurka, kurka z wiejskiego podwórka

bucik z nóżki ściąga po pokoju się rozgląda:

 

- ach kogucie, kogucie - gotowam uciec.

Po co igła, po co młotek? Ze strachu oblewam się potem.

Cała z trwogi drżę. To do butów? Do tej pory trzęsę się.

 

Kogut młotkiem stuka - to nie żadna sztuka-

myśli ruda kurka , kurka z wiejskiego podwórka.

Kogut bucik w mig naprawił I przed kurką go postawił.

Kurka drucik kogutowi dała, tak jak wprzódy obiecała.

Ubrała bucik na nogę i wyrusza w drogę.

 

- Pójdę nad rzeczkę. Opalę się troszeczkę.

 

Opala się kurka , ruda kurka, kurka z wiejskiego podwórka.

Pot z niej spływa- pójdę do cienia chyba.

Przekąszę troszeczkę i wyruszę dalej na wycieczkę.

Gdy się posiliła, w dalszą drogę wyruszyła.

 

Zobaczyła targ nasza kurka, kurka z wiejskiego podwórka.

Wstąpiła na plac targowy. Świat to dla niej całkiem nowy.

Weszła między stragany. Obserwuje świat nieznany.

Jacyś dwaj rzeźnicy rozmawiają. Rudą kurkę podziwiają:

 

- ładna kurka zdrowa, można by z niej rosół ugotować.

Gdy to kurka posłyszała , za stragany się schowała.

Wychyliła się z kryjówki, gdy ucichły już rozmówki.

Z targowiska szybko zmyka . Byle dalej od rzeźnika.

Idzie w dalszą drogę kurka, kurka z wiejskiego podwórka.

Podskakuje, pogwizduje, wesoło wyśpiewuje:

 

            Ko, ko, ko, ko, ko, ko

            będzie dobrze mi się szło

            kukuryku, kukuryku

            zniosę jajko w zagajniku

            ko, ko, ko, ko, ko, ko

            zniosę jajek sto

            kukuryku, kukuryku

            kupię lizak na patyku

 

Maszeruje żwawo, Skręca w dróżkę – tam na prawo.

Dróżka w las prowadzi. Kurka swoje piórka gładzi.

Chce wyglądać cudnie, czysto, schludnie.

Wchodzi w ciemny las. Słyszy jakiś trzask.

To wiewiórka na drzewo się drapie, za głowę się łapie:


          wiewiórka

 

- co za dziwny stworek, jaki śmieszny niesie worek,

kolorowe butki ma. Kto takiego stworka zna?

 

- jestem ruda kurka, kurka z wiejskiego podwórka.

A ty kto?

 

- rude futerko mam. O swój puszysty ogon dbam.

Na drzewie mam mieszkanie, w nim wygodne spanie.

Lubię owoce, nasiona z szyszek I laskowy orzeszek.

Wiewiórką mnie zwą. Mogę być w lesie przewodniczką twą.

 

- cieszę się ogromnie, że poczułaś sympatię do mnie.

Chcę zwiedzić kawał świata do końca tego lata.

Może razem świat pozwiedzamy, nowe kraje poznamy.

 

Wiewiórka odpowiedzi nie dała, przemyśleć propozycję obiecała.

Do dziupli kurkę zaprosiła, smakowicie ugościła.

Kurka dziękuje za gościnę. Mocno strudzona siada.

Tymczasem w lesie zmrok szybko zapada.

Jakieś głosy słychać. To echo po lesie hukanie niesie.

To puchacz albo sowa, sowa - duża głowa.

Któż to taki pyta kurka , kurka z wiejskiego podwórka.

 

Sowa dziób zakrzywiony ma, smak ptaków i gryzoni dobrze zna.

Upierzenie ma obfite. Apetyt znakomity.

Nocny życia tryb prowadzi. Dobrze w nocy sobie radzi.

W szczelinach skał ma mieszkanie. Uwielbia nocne polowanie.

W nocy pohukuje. W dzień się wyleguje.

Drapieżny to jest ptak. Lepiej siedźmy cicho tak.

Odpocznijmy obie, jutro las zwiedzimy sobie.


       puchacz

 

Gdy się kurka rano budzi, stół nakryty widzi.

Siada szybko do stolika, chwyta w dziobek kawałek piernika.

Popija ranną rosą, tą którą wiewiórka zbierała boso.

Wiewiórka zwinnie się krząta, Mieszkanie ładnie sprząta.

- Babkę orzechową upieczemy. Na drogę sobie spakujemy.

Ciasto drożdżowe mam zarobione, przy ciepłym piecu postawione.

Pójdziemy, gdy orzeszki zmielę. Z głębi lasu słychać słowika trele.

Wiewiórka babkę do pieca wkłada, cudnie przy tym opowiada.

Kurka nadstawia ucha, z zaciekawieniem słucha:

 

- słowik to jest ptak, wielki chwat.

Mocno jest ceniony. W Polsce jest chroniony.

Słowika kląskanie zasługuje na podziwianie.

Głos o dużej skali ma. Tysiąc pieśni zna.

Słowik rdzawy i szarawy to największe w świecie sławy.

Zimą w Afryce koncerty daje. Wraca , gdy topnieją ruczaje.


        słowiki

 

Opowieść przerywa stukanie. To pewnie dzięcioł urządza śniadanie.

Owady z kory wydłubuje I się nimi delektuje.


     dzięcioł


Dużo w naszym lesie mieszka pięknych ptaków,

 gdy im czasem smutno odwiedzają Kraków.

 

Niedaleko mej dziupli mieszka pani jaskółka śmieszka.

Troje dzieci ma. Bardzo o nie dba.

Odżywia je należycie, bardzo obficie.

Doskonały z niej lotnik, wielki psotnik.

Często wraz z mężem podniebne popisy urządzają.

W locie owady chwytają i źródlaną wodą popijają.

Za swe podniebne akrobacje dostają na stojąco owacje.


     jaskółka

 

Kos tu także mieszka blisko. Ma tu swe siedlisko.

Mieszka z żoną młodą, piękną, silną , zdrową.

Koncerty wspólnie dają, zwierzęta na nie zapraszają.


    kos

 

Obok kosa mieszka szpak, co mu jednego oka brak.

Często się popisuje, głosy innych ptaków naśladuje.

Melodię zagwizdać potrafi, sporządza sobie grafik.

Zgodnie z jego przebiegiem,

gdy zima się zbliża na południe ucieka biegiem.


    szpak

 

Kurka wtrąca słówko - wiewiórko kucharką jesteś znakomitą.

Upiekłaś babkę wyśmienitą.

Spakujemy ją na drogę, by w lesie mieć jedzenie wyborowe.

Gdy się spakowały, do lasu powędrowały.

Idzie przodem wiewiórka, za nią dumnie kroczy kurka.

Maszerują raźno drogą, przytupują jedną nogą.

Maszerują,  podskakują, na zmianę wyśpiewują:

 

          La, la, la, la, la, la

          cały las mnie zna

 

          ko, ko, ko, ko, ko, ko

          poznam dziś zwierzątek sto

 

          tralale, tralale

          w lesie nie jest źle

 

          kukuryku, kukuryku

          urządzimy bal przy strumyku

 

Wtem słychać kukułki kukanie, natarczywe wołanie.

To samiec kuka, swej samiczki szuka- wyjaśnia wiewiórka.

Kukułka dziwne ma zwyczaje. Dzieci do sierocińca oddaje.

Z dala od wszystkich stoi, wszystkiego się boi.

Do Afryki odlatuje kiedy zimę przewiduje.


   kukułka

 

Kurka oczy ze zdziwienia otwiera. Co się dzieje teraz?

Nie wiedziałam, że leśną drogą grzybki same chodzą.

- aj kurko co ty pleciesz to pani jeżowa grzybki na plecach niesie.

 

Cóż za śmieszne zwyczaje. Kurka chwyta się za boki, przystaje.

Chodź kurko , słoneczko skryło się za chmurką.

Zrobiło się ciemno dokoła, ponuro. Niespodziewanie obfity deszcz lunął.

Grzmoty walą, deszcz pada, wiewiórka robi się  blada.

Schrońmy się w dziupli. W taką pogodę nie idźmy w dalszą drogę. .

Kurka na to - ja się deszczu nie boję. Od czego peleryny, parasole.

Wiewiórka prosi-przeczekajmy kurko burzę.

Lecz kurka się niecierpliwi- nie ustoję tutaj dłużej.

Niestraszne mi burzy pogróżki. Wyjęła z plecaka kalosze, założyła na nóżki.

Kalosze w swym plecaku schowała, gdy się do drogi pakowała.

Deszczu się nie boję, w kaloszach bezpieczne są nóżki moje.

Wracaj do dziupli. Ja ruszam w drogę po nową przygodę.

Żegna się z wiewiórką swoją leśną rudą przyjaciółką.

Oczekuj mnie pod koniec lata, gdy będę wracała z końca świata.

 

Idzie kurka zmęczona, cała przemoczona.

Czy mi w uszach dzwoni, czy faktycznie mnie ktoś goni.

Toż to konik jedzie. Furę drzewa wiezie.

Woźnica woła- usiądź proszę. Podwieziemy cię kurko za grosze.

Do kocyka się owiniesz, droga szybko minie.

Kurka na furę się wdrapała, pod kocykiem się schowała.

Ciepło jest na furze naszej rudej kurze.

Humor jej powrócił, piosenkę cicho nuci:

 

          ko ko ko ko ko ko

          spada kropel sto

          kukuryku, kukuryku

          odejdź deszczu rozbójniku

          ko ko ko ko ko ko

          hetta wiśta wio

          kukuryku, kukuryku

          szybko, szybko mój koniku

 

Dojechali przed jakiś domek, a tam światło zaświecone.

Na woźnicę czeka żona. Z zimna cała pokurczona.

Zaprasza - wejdź kurko do chatki , wysuszysz swoje szatki.

Przed dalszą podróżą się posilisz, czas oczekiwania sobie umilisz.

Gdy kurka z wozu zsiadała , nóżkę swą złamała.

Niepocieszona, zmartwiona zwiedzanie świata musi odłożyć do przyszłego lata.

Smutno mi będzie z tego powodu, bom doznała zawodu.

Świat zwiedzać miałam, a teraz będę całe lato leżała.

 

Kategorie wpisu: Bajki, opowiadania
Tagi wpisu: kurka, wiewiórka
« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Tosia 9:22, 29 grudnia 2012

    A więc będzie więcej części ? Bo pisze , że to cz. 1 . Cieszę się bardzo ! Ciekawe , wciągające i przyjemne są te przygody rudej kurki ;)

    Odpowiedz
  • Kinga 23:59, 27 grudnia 2012

    Myślę, że będzie więcej przygód rudej kurki. Czekamy z dzieciakami na dalsze części. Pozdrawiam.

    Odpowiedz

Wyszukiwarka

Tytuły bajek
Alfabet
Bajeczka na dobranoc o piesku wyrzuconym z domu
Bajka czy nie bajka
Bezpiętek-ni ptak, ni ssak, ni ryba
Cudowny jawor
Czekoladowa kraina
Czekoladowa księżniczka
Czy ja jestem podobna do Japonek?
Dziwy
kaczka u fryzjera
Karolinka bardzo niegrzeczna dziewczynka
Kasztanowy ludek
Konkurs
Kotek z Białowieży
Krasnoludki
Krowa u dietetyka
Księżycowa bajka
Lekcja geografii
leśna jagódka
Liliputek
Magiczna rzeczka
Magiczne żelki
Mali cukiernicy i babcia
Mali cukiernicy pieką muffiny jagodowe
Mateusz
Mega czekoladowy tort urodzinowy
Mikołajowy prezent
Mój dziadek nie jest Frankensteinem
Najwspanialszy prezent na Dzień Babci
Niesłychana rzecz
Pojedynek o plac zabaw
Przygoda małej Tereski
Przygoda podczas opalania
Przygody rudej kurki - Pożar
Przygody rudej kurki - Spotkanie z wiewiórką
Przygody rudej kurki- Kurka w cyrku
Przygody rudej kurki- Odwiedziny rodziny
Przygody rudej kurki- Z wizytą u zajączka
Przyjęcie u pani Jeżowej
Przyoda podczas grzybobrania
Rufus- znajda
Samotna wycieczka małego kangurka
Smok siedmiogłowy
Sowizdrzałek
Spełnione życzenie
Spotkałam krasnoludka
Stary dwór
Śniegowa dziewczynka
Tajemnicza chata
Ufoliny
W bajce
W Basi ogródku mieszkają krasnoludki
W pewnym mieście
W żabim domu było dziś gwarno
Wieczerza wigilijna
Wiosna w bajkowej scenerii
Wróżka Zębuszka
Wypadek Adama
Wyprawa do lasu na jagody
Z fantazji zrodzona
Zioła

" Smok siedmiogłowy"- rysowała Agnieszka lat 9

" Straszny dwór "

" Przygoda małej Tereski" - rysowała Agnieszka

Kreator stron - łatwe tworzenie stron WWW