
Leśne skrzaty
W leśnym gąszczu wśród topoli
mają domek leśne skrzaty.
Kiedy słońce wschodzi rano,
zaczynają ucztę w kwiatach.
A gdy pełne mają brzuszki,
zaczynają wielkie harce.
Nie usiedzą wszak na miejscu,
nie chcą siedzieć w małej chatce.
Lubią psoty i zabawy,
więc swawolą, dokazują,
a gdy człowiek się pojawia,
w jednej chwili gdzieś znikają.
Lecz niestety drogie dzieci,
rzecz się stała niesłychana-
mały Tomcio dojrzał skrzaty,
tajemnica przełamana!
Wziął jednego na swe dłonie,
szepnął cicho ze zdziwieniem:
-Coś za jeden? skąd się wziąłeś?
Czy to tylko przywidzenie?
Na to odrzekł skrzacik cicho:
-Drogi chłopcze, mieszkam w lesie,
słodki nektar piję z kwiatów,
złoty pyłek zbieram w kieszeń.
Potem pędzę do swej chatki
wydobywam cały pyłek.
Tam pracują inne skrzaty,
miód wlewają do beczułek.
-Ej, to praca małych pszczółek,
a wszak tobie brak skrzydełek.
-Popatrz dobrze chłopcze drogi,
mam skrzydełka, czułków parę.
Żółto czarny mam kubraczek,
na nim czarne wąskie paski.
Okrąglutki jest mój brzuszek
na mym ciele liczne włoski,
Więc przeciera Tomcio oczy,
patrzy, zerka i nie wierzy-
bo na dłoni pszczółka siedzi,
a nad głową fruną cztery!
-Mamo, mamo!-- głośno woła.
-Co się dzieje synku drogi?
Otwórz oczka, wstawaj z łóżka,
bo słoneczko już się budzi.
Tomcio oczy swe otwiera,
patrzy w okno- jasny ranek.
Nie ma skrzatów, nie ma pszczółek…
Obok łóżka stoi mama.
obraz Al
Kreator stron - łatwe tworzenie stron WWW